|
motto: „Chcesz mieć zrobione dobrze? No to zrób to sam!”
Co mogę, a co potrafię?
Takie pytanie powinien zadać sobie każdy, kto wykonuje jakiekolwiek prace dla innych osób. Każdy człowiek
może (potencjalnie przynajmniej) zrobić wiele rzeczy, jednak nie każda z nich będzie zrobiona dobrze. Dobrze
jest zdawać sobie sprawę ze swoich umiejętności oraz (co chyba ważniejsze) gdzie się one kończą. Dzięki takiemu
podejściu można uniknąć porażek (choć nie wszystkich, niestety), a ponadto rozszerzać swoje umiejętności na obszary jeszcze nieznane.
Mogę zatem bez obaw zaoferować Państwu moje usługi:
- Wywoływanie slajdów w procesie E6
- Wywoływanie negatywów kolorowych w procesie C-41
- Wywoływanie materiałów B/W w standardowym procesie
- Wywoływanie odwracalne materiałów B/W (slajdy czarno-białe)
- Skanowanie materiałów fotograficznych
Dobrze, szybko, tanio - wybierz dwa.
Powyższe powiedzenie powinno być chyba wszystkim znane. Powinno, ale nie jest. Zewsząd
słychać „Okazja! Taniej! Najtaniej!” - czy tylko to jest ważne? Rockefeler powiedział kiedyś
„Jestem za biedny, aby kupować tanie rzeczy”. Można kupować tanio. Można też kupować mądrze i cieszyć się udanym
zakupem przez długi czas.
Z drugiej strony barykady słychać „Zarobić, zmaksymalizować zysk, zwiększyć udział” - a gdzie
satysfakcja z dobrze wykonanej pracy? Czy napchanie kabzy to jedyny cel w życiu?
Wywoływanie slajdów i nie tylko
Wywoływanie, a szczególnie proces E-6, to moje hobby.
Laboratorium fotograficzne które prowadzę jest moją działalnością dodatkową - na codzień pracuję
w pocie czoła, ku chwale firmy i kieszeni prezesów na klasycznym etacie.
W chwilach wolnych zajmuję się fotografią, a że jestem
konserwatywnym indywiduum, to nie poszedłem wraz z tłumem, lecz param się dalej żelatyną i celuloidem,
do tego głównie slajdami. Niestety, pogarszająca się oferta
labów przestała mi odpowiadać. Postanowiłem wówczas, w myśl motta widniejącego powyżej, zająć się sam obróbką moich
materiałów. Jak postanowiłem, tak uczyniłem, co zaowocowało zdobyciem odpowiedniego sprzętu, a po pewnym czasie
również doświadczenia. Zaprocentowało to dobrymi wynikami, a ostatnio - chęcią eksperymentowania
z nieco zapomnianymi obecnie technikami odwracania materiałów negatywowych. Staram się też zwiększać moje
możliwości techniczne, aby nie ograniczać się tylko do kilku najbardziej popularnych formatów i procesów.
Obecnie pracuję nad uruchomieniem wywoływania materiałów wielkoformatowych 18x24cm, a także przymierzam się
do procesu negatywowego C-41. Jestem też otwarty na inne propozycje. Jeśli tylko mam techniczne możliwości, to
z chęcią przeprowadzę procesy eksperymentalne.
Dzięki temu, że moja działalność jest jedynie dodatkiem mogę skupić się na jakości i nie iść na kompromisy.
Dlatego też nie próbuję nawet myśleć o powtórnym używaniu chemii (nawet w procesie B/W), o oszczędzaniu
wody do mycia czy też o oszczędzaniu czasu. Czy to ważne? Cóż, nie mnie oceniać.
Sądząc po tym, co przekazują mi Sz.P. Klienci - jest dobrze.
Nie uprawiam grawerki, nie uprawiam farbowania. Brak rys, brak pyłków, brak zafarbu - to nie jest nic niezwykłego.
To tylko efekt wywoływania w koreksie, a nie w maszynie przeciągowej, oraz poświęcenia czasu i skupieniu się
na tym, co ważne - na jakości. Zatem - jeśli chesz aby Twoje zdjęcia trafiły tam, gdzie bez pośpiechu
zostaną wywołane, wysuszone, dobrze zapakowane i odesłane, aby cieszyły Twoje i Twych znajomych oczy,
aby nie powodowały zgrzytania zębów, kiedy na najlepszej klatce będzie rysa przez środek albo kiedy na ostatniej
klatce zobaczysz dziury po zaczepie maszyny ramowej i jeśli dotarłeś w końcu do tego miejsca mojego
przynudzania - to sprawdź moją ofertę i proponowane ceny do których prowadzą linki z lewej strony.
|